Wojny polsko-niemieckie 1002—1018.
Dowiedziawszy się o śmierci Ottona III, Bolesław Chrobry zajął w 1002 r. sąsiadujące ze Śląskiem ziemie Słowian połabskich, opanowane przez margrabiów niemieckich i podległe królowi niemieckiemu: Łużyce, Milsko (ziemię Milczan) i Miśnię. Rok później zajął także Czechy i Morawy, przywołany do Pragi przez Czechów, którzy znienawidzili okrutnego księcia Bolesława III Rudego. W stosunku do niego Chrobry okazał się też podstępny i okrutny: ściągnął go do Krakowa, oślepił i uwięził. Opanowanie tych ziem, które wszystkie były zależne od Niemiec, dowodzi, że Chrobry zamyślił zjednoczyć pod swoją władzą okoliczne ziemie słowiańskie, a szczególnie te, które były zamieszkane przez Słowian połabskich. Z Czech został szybko wygnany i więcej nie sięgał tam po władzę. We wszystkich swych planach i działaniach stał się Bolesław współzawodnikiem króla niemieckiego, którym po śmierci Ottona III został Henryk II. Zorganizował on kilka wielkich wypraw wojennych na Polskę, z których pierwsza, w 1005 r., dotarła najdalej — aż pod Poznań. Główne działania wojenne toczyły się
na Śląsku, a linią obronną Bolesława była Odra. Władca Polski unikał spotkania na otwartym polu, z dobrze uzbrojonym i wyćwiczonym przeciwnikiem, ale utrudniał mu marsz i nękał przeróżnymi sposobami. Na wieść o ruszającej wyprawie niemieckiej Bolesław kazał wznosić zasieki ze ścinanych drzew, trudne do przebycia dla ciężkozbrojnej jazdy niemieckiej. W lasach śląskich łucznicy polscy razili swoimi strzałami oddziały nieprzyjaciela, odłączające się od głównej armii. Przeprawy przez Odrę strzegły umocnione grody, zwłaszcza Krosno w widłach Bobru i Odry oraz Głogów. Zgromadzone na prawym brzegu Odry oddziały polskie strzegły brodów przez rzekę. Szczególnie zapisała się w pamięci obu stron obrona przez Polaków grodu Niemczy podczas odwrotu ostatniej wyprawy cesarskiej w 1017 r. Thietmar nie mógł się oprzeć podziwowi dla obrońców:
Cesarz nakazał naszym zbudować różnego rodzaju machiny oblężnicze, ale niebawem ukazały się bardzo podobne do nich u przeciwnika. Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą wytrwałością i zaradnością zabiegali o swoją obroną. Naprzeciw pogan [byli to Wieleci, wspomagający Henryka II] wznieśli krzyż święty w nadziei, że pokonają ich z jego pomocą. Gdy zdarzyło im się coś pomyślnego, nie wykrzykiwali nigdy z radości, ale i niepowodzeń również nie ujawniali przez wylewne skargi.
Cesarz Henryk II doznawał w tej wojnie wielu niepowodzeń. Napotykał także na opór wobec swoich rządów w Niemczech ze strony różnych panów niemieckich. Nastroje te, nieprzychylne dla cesarza, umiejętnie podsycał Bolesław Chrobry, który miał w obozie przeciwnika wielu przyjaciół. Wojnę zakończył pokój zawarty w 1018 r. w Budziszynie — głównym grodzie ziemi Milczan. Przyznawał on Bolesławowi ziemie, o które walczył: Łużyce i Milsko.
Wyprawa Bolesława Chrobrego na Ruś w 1018 r. Zawarcie pokoju z Niemcami umożliwiło Chrobremu zorganizowanie w tym samym roku następnej wyprawy. Tym razem na Ruś Kijowską. Jeszcze Włodzimierz Wielki, książę kijowski, zagarnął w czasach Mieszka I sporne tereny pograniczne zwane Grodami Czerwieńskimi i Przemyśl. Nazwa ich pochodziła od grodu Czerwień, który leżał nad rzeką Huczwą — dopływem Bugu, na terenie dzisiejszej Lubelszczyzny. Bolesław Chrobry miał powód do tej wyprawy: chodziło mu o przywrócenie tronu kijowskiego jednemu z synów Włodzimierza, Świętopełkowi, który był jego zięciem. Wypędził go bowiem z Kijowa Jarosław zwany Mądrym, jeden z najwybitniejszych władców Rusi Kijowskiej. Wyprawa Chrobrego została opisana w kilku kronikach i rocznikach. Tak przedstawił jej początek rocznikarz ruski:
I stali po obu stronach rzeki Bugu. A był u Jarosława piastun i wojewoda imieniem Bądy. Począł lżyć Bolesława, mówiąc: „Po co ty tu? Oto oszczepem przeborzem brzuch twój tłusty”. Był bowiem Bolesław wielki i ciężki, że ledwie na koniu mógł usiedzieć, ale bystrego umysłu. I rzekł Bolesław do swojej drużyny: „Jeśli wam nie wstyd tej obelgi, to ja polegnę sam”. Wsiadł na koń, puścił się w bród przez rzekę, a za nim wojsko jego. Jarosław zaś nie zdążył uszykować się i zwyciężył Bolesław Jarosława. Jarosław tedy uciekł
samoczwart [czyli z trzema towarzyszami] do Nowogrodu, a Bolesław wszedł do Kijowa ze Świętopełkiem.
Krótko tam jednak przebywał, bo mieszkańcy, ograbiani ze swych bogactw, zwrócili się przeciw najeźdźcy. Miały bowiem ówczesne wyprawy charakter grabieżczy. Zwycięzcom chodziło o łupy i o jeńców, osadzanych potem na terenie własnego państwa okulary ochronne. Książę Jarosław Mądry odzyskał władzę w Kijowie. W drodze powrotnej Chrobry przyłączył ponownie do Polski Grody Czerwieńskie i Przemyśl. Z Jarosławem Mądrym utrzymywał pokój do końca swego panowania.
Koronacja Bolesława Chrobrego w 1025 r. Otto III podczas zjazdu gnieźnieńskiego uznał niezależność Bolesława Chrobrego jako władcy, wkładając mu na głowę swój diadem cesarski. Jednak koronacja królewska, o której myślał już wtedy Chrobry, odwlokła się na skutek śmierci Ottona III. Nie można jej było dokonać za panowania wrogiego Chrobremu Henryka II. Odbyła się dopiero na Wielkanoc 1025 r. w katedrze gnieźnieńskiej.
Koronacja królewska była ceremonią o charakterze państwowym i religijnym, ponieważ arcybiskup namaszczał władcę olejami świętymi. Wkładano mu na głowę koronę i wręczano inne oznaki panowania: berło w kształcie krótkiej, ozdobnej łaski, jabłko, czyli złotą kulę z krzyżem, wyobrażającą glob ziemski, miecz i świętą włócznię — dar Ottona III. Władza króla, w przekona-naniu poddanych i innych władców stawała się dzięki koronacji uświęcona, Mimo że Chrobry zmarł po kilku miesiącach, jego koronacja miała ogromne
znaczenie polityczne i moralne, ponieważ świadczyła o pełnej niezależności władcy i państwa polskiego. Oznaki władzy królewskiej: koronę, berło, jabłko, świętą włócznię, podarowaną przez Ottona III i miecz przechowywano w skarbcu i starannie strzeżono. Bolesław Chrobry zapisał się w historii jako władca o dalekosiężnych planach politycznych i zdolny wódz. Liczne wojny w czasach jego panowania, choć były zwycięskie, pomniejszyły zasoby kraju. Odbiło się to już w następnym pokoleniu, gdy zabrakło talentów Chrobrego.
Po śmierci Bolesława wstąpił na tron jego syn Mieszko II, który natychmiast, jeszcze w 1025 r., koronował się na króla.
czwartek, 28 stycznia 2016
Jak rodziła się potęga państwa Bolesława Chrobrego
Bolesław Chrobry obejmuje władzę. W chwili śmierci Mieszka I liczył Bolesław 26 lat. Miał też małoletnich braci przyrodnich, ponieważ po śmierci Do-brawy Mieszko ożenił się powtórnie. Bolesław, który odziedziczył imię po swym dziadku — Bolesławie I, księciu czeskim, a już za życia nadano mu przydomki Chrobry i Wielki, objął sam całą władzę w państwie polskim. Z lisią chytrością — pisze niechętny mu kronikarz niemiecki Thietmar — złączył Bolesław ziemie polskie w jedną całość, wypędziwszy macochę i braci...
Święty Wojciech. Pochodził ze znakomitej rodziny czeskiej. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego. Otrzymał stosowne wykształcenie i został wyświęcony na biskupa praskiego. Jako biskup św. Wojciech tak skrupulatnie przestrzegał przepisów kościelnych i głosił surowe zasady moralności chrześcijańskiej, że trzykrotnie musiał opuszczać Pragę, wygnany przez niezadowolonych z niego Czechów. W 996 r. znalazł się w Polsce, po czym udał się jako misjonarz do pogańskiego plemienia Prusów, których siedzibą były ziemie leżące na wschód od dolnej Wisły
— między Bałtykiem a Mazowszem. Przybywszy statkiem do Gdańska, odprawił zbrojną eskortę, którą przydzielił mu Bolesław Chrobry. Prusowie potraktowali bezbronnego Wojciecha jako obcego, który zagraża im, ponieważ narusza miejscowe zwyczaje i wierzenia. Spotkała go z tego powodu śmierć z ich rąk wiosną 997 r. Chrobry wykupił jego zwłoki i pochował w Gnieźnie. Wojciech był niegdyś przyjacielem cesarza Ottona III. Na wieść o śmierci misjonarza papież ogłosił go świętym, a cesarz ruszył na pielgrzymkę do jego grobu.
Wiadomości o św. Wojciechu zostały nam przekazane przez różne współczesne źródła historyczne, między innymi
den z mieczem królewskim, drugi z tarczą przykrytą tkaniną. Przyjrzyj się, jak inaczej wyglądał ubiór i uzbrojenie Prusów, stojących po prawej stronie
przez dwa żywoty św. Wojciecha, których autorami byli jego przyjaciele. Żywoty świętych, spisywane od czasów starożytnych, są cennym źródłem informacji dla historyków.
Zjazd gnieźnieński w 1000 r. Jak wiecie z lekcji o monarchii Ottonów, Otto III zamyślał stworzyć imperium, którego jedną z równoprawnych części miała być Słowiańszczyzna. Z władców państw słowiańskich cesarz liczył przede wszystkim na Bolesława Chrobrego. Toteż pielgrzymka Ottona w marcu 1000 r. do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie miała nie tylko charakter religijny, ale także polityczny.
Bolesław Chrobry wspaniale przyjął cesarza i jego orszak, pragnąc zadziwić ich swoją potęgą i bogactwem. Udało mu się to znakomicie. Gali Anonim, na podstawie wcześniejszego źródła, tak opisał to wydarzenie: Otto zdjąwszy z głowy swój diadem cesarski, włożył go na głową Bolesława na znak przymierza i przyjaźni, i dał mu w darze gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha.
Nie była to jednak koronacja królewska, która odbyła się dopiero ćwierć
wieku później. Gest Ottona stanowił jej zapowiedź i uznanie Bolesława przez cesarza za władcę równego królom. Wspominając zjazd gnieźnieński, Thiet-mar napisał: Niech Bóg wybaczy cesarzowi, że czyniąc trybutariusza panem wyniósł go tak wysoko.
Kronikarz ten nazwał Bolesława trybu-tariuszem, ponieważ Mieszko I od początku swego panowania płacił królowi niemieckiemu trybut. Trybutem nazywała się danina, którą składano w pieniądzach lub kruszcu albo w naturze, na przykład w bydle. Mieszko płacił trybut w celu zaspokojenia pretensji niemieckich do części swych ziem graniczących z Niemcami i po to, aby zachować przyjaźń króla niemieckiego. Zjazd gnieźnieński zniósł to świadczenie księcia polskiego na rzecz króla niemieckiego.
Głównym osiągnięciem zjazdu gnieźnieńskiego było utworzenie przez Ottona III metropolii gnieźnieńskiej z arcybiskupem na czele. Metropolią nazywamy główny ośrodek kościelny w danym kraju, który podlega tylko papieżowi. Poza tym utworzono wtedy trzy inne biskupstwa, podlegające metropolii gnieźnieńskiej: krakowskie, wrocławskie i kołobrzeskie. Wraz z już istniejącym biskupstwem poznańskim (po Jordanie) były więc w państwie Chrobrego: jedno arcybiskupstwo, mające godność metropolitalną i cztery biskupstwa. Arcybiskupem gnieźnieńskim został brat św. Wojciecha i towarzysz w misji pruskiej — Radzim-Gaudenty. Otto III, który jako cesarz sprawował patronat (opiekę) nad Kościołem, przekazał Bolesławowi Chrobremu i jego następcom prawo mianowania biskupów. Dzięki temu organizacja kościelna w Polsce była w pełni samodzielna i podlegała tylko papieżowi. Dalekowzroczna polityka Bolesława Chrobrego przyniosła Polsce wzmocnienie wewnętrzne i wzrost jej znaczenia wśród innych państw Europy Środ-
kowej. Niespodziewana śmierć przychylnego Chrobremu Ottona III w 1002 r. spowodowała nagły zwrot w stosunkach polsko-niemieckich.
Święty Wojciech. Pochodził ze znakomitej rodziny czeskiej. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego. Otrzymał stosowne wykształcenie i został wyświęcony na biskupa praskiego. Jako biskup św. Wojciech tak skrupulatnie przestrzegał przepisów kościelnych i głosił surowe zasady moralności chrześcijańskiej, że trzykrotnie musiał opuszczać Pragę, wygnany przez niezadowolonych z niego Czechów. W 996 r. znalazł się w Polsce, po czym udał się jako misjonarz do pogańskiego plemienia Prusów, których siedzibą były ziemie leżące na wschód od dolnej Wisły
— między Bałtykiem a Mazowszem. Przybywszy statkiem do Gdańska, odprawił zbrojną eskortę, którą przydzielił mu Bolesław Chrobry. Prusowie potraktowali bezbronnego Wojciecha jako obcego, który zagraża im, ponieważ narusza miejscowe zwyczaje i wierzenia. Spotkała go z tego powodu śmierć z ich rąk wiosną 997 r. Chrobry wykupił jego zwłoki i pochował w Gnieźnie. Wojciech był niegdyś przyjacielem cesarza Ottona III. Na wieść o śmierci misjonarza papież ogłosił go świętym, a cesarz ruszył na pielgrzymkę do jego grobu.
Wiadomości o św. Wojciechu zostały nam przekazane przez różne współczesne źródła historyczne, między innymi
den z mieczem królewskim, drugi z tarczą przykrytą tkaniną. Przyjrzyj się, jak inaczej wyglądał ubiór i uzbrojenie Prusów, stojących po prawej stronie
przez dwa żywoty św. Wojciecha, których autorami byli jego przyjaciele. Żywoty świętych, spisywane od czasów starożytnych, są cennym źródłem informacji dla historyków.
Zjazd gnieźnieński w 1000 r. Jak wiecie z lekcji o monarchii Ottonów, Otto III zamyślał stworzyć imperium, którego jedną z równoprawnych części miała być Słowiańszczyzna. Z władców państw słowiańskich cesarz liczył przede wszystkim na Bolesława Chrobrego. Toteż pielgrzymka Ottona w marcu 1000 r. do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie miała nie tylko charakter religijny, ale także polityczny.
Bolesław Chrobry wspaniale przyjął cesarza i jego orszak, pragnąc zadziwić ich swoją potęgą i bogactwem. Udało mu się to znakomicie. Gali Anonim, na podstawie wcześniejszego źródła, tak opisał to wydarzenie: Otto zdjąwszy z głowy swój diadem cesarski, włożył go na głową Bolesława na znak przymierza i przyjaźni, i dał mu w darze gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha.
Nie była to jednak koronacja królewska, która odbyła się dopiero ćwierć
wieku później. Gest Ottona stanowił jej zapowiedź i uznanie Bolesława przez cesarza za władcę równego królom. Wspominając zjazd gnieźnieński, Thiet-mar napisał: Niech Bóg wybaczy cesarzowi, że czyniąc trybutariusza panem wyniósł go tak wysoko.
Kronikarz ten nazwał Bolesława trybu-tariuszem, ponieważ Mieszko I od początku swego panowania płacił królowi niemieckiemu trybut. Trybutem nazywała się danina, którą składano w pieniądzach lub kruszcu albo w naturze, na przykład w bydle. Mieszko płacił trybut w celu zaspokojenia pretensji niemieckich do części swych ziem graniczących z Niemcami i po to, aby zachować przyjaźń króla niemieckiego. Zjazd gnieźnieński zniósł to świadczenie księcia polskiego na rzecz króla niemieckiego.
Głównym osiągnięciem zjazdu gnieźnieńskiego było utworzenie przez Ottona III metropolii gnieźnieńskiej z arcybiskupem na czele. Metropolią nazywamy główny ośrodek kościelny w danym kraju, który podlega tylko papieżowi. Poza tym utworzono wtedy trzy inne biskupstwa, podlegające metropolii gnieźnieńskiej: krakowskie, wrocławskie i kołobrzeskie. Wraz z już istniejącym biskupstwem poznańskim (po Jordanie) były więc w państwie Chrobrego: jedno arcybiskupstwo, mające godność metropolitalną i cztery biskupstwa. Arcybiskupem gnieźnieńskim został brat św. Wojciecha i towarzysz w misji pruskiej — Radzim-Gaudenty. Otto III, który jako cesarz sprawował patronat (opiekę) nad Kościołem, przekazał Bolesławowi Chrobremu i jego następcom prawo mianowania biskupów. Dzięki temu organizacja kościelna w Polsce była w pełni samodzielna i podlegała tylko papieżowi. Dalekowzroczna polityka Bolesława Chrobrego przyniosła Polsce wzmocnienie wewnętrzne i wzrost jej znaczenia wśród innych państw Europy Środ-
kowej. Niespodziewana śmierć przychylnego Chrobremu Ottona III w 1002 r. spowodowała nagły zwrot w stosunkach polsko-niemieckich.
Mieszko I — władcą Polan
Plemiona polskie. Nazwa naszego kraju:
Polska wywodzi się od nazwy ziemi Polan, którzy doprowadzili do utworzenia państwa. Nazwa Polanie jest łatwa do wytłumaczenia. Polanie to ci, którzy mieszkają na polach. Pierwotne siedziby Polan obejmowały dorzecze środkowej Warty. Głównym grodem polańskim było Gniezno. Na obszarze plemiennym Polan znajdowały się też inne grody: Ostrów Lednicki niedaleko Gniezna, Poznań, Kalisz. Po zwycięskiej walce z sąsiednim plemieniem Goplan, siedzących nad jeziorem Gopłem koło Kruszwicy, stworzyli Polanie w połowie IX w. znaczne państwo, które objęło obszar całej późniejszej Wielkopolski. O dalszych dziejach państwa Polan przeczytacie w następnym rozdziale. Teraz wyliczymy sąsiednie plemiona, które miały wejść w skład państwa polskiego. Od wschodu z Polana-
mi sąsiadowali Mazowszanie, mieszkający nad środkową Wisłą. Na południu Polski, w dorzeczu górnej Wisły, mieli swoje siedziby Wiślanie. Ta nazwa została zapisana w kilku źródłach z IX w W Żywocie św. Metodego znajduje się następujący fragment:
Pogański książę, bardzo potężny, siedząc w Wiśle, urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał. Posławszy więc do niego, kazał mu św. Metody powiedzieć: ,,Dobrze by było, synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej. Wspomnisz moje słowo!”. Tak się też stało.
Jak wiele możemy się domyśleć na podstawie tego tekstu! Przypuszczamy więc, że nad Wisłą mieszkało potężne plemię, na którego czele stał książę. Pod jego wodzą wyprawiali się Wiślanie na państwo morawskie, łupiąc je dotkliwie. ‘fStWa wianom udało się jednak pojmać tego księcia, przemocą ochrzcić na Morawach, a lud jego podporządkować. Stolicą państwa Wiślan był Kraków. Nazwa miasta pochodzi od imienia jego założyciela Kraka, podobnie jak Poznań nazwano od Poznana, który założył ten gród. Dalej na wschód na obszarze Sandomierszczyz-ny siedzieli zapewne Lędzianie — Lę-dzice. Od nich wzięła początek węgierska nazwa Polaków Lengyel (czytaj: lendziel), ruska: Lachy i litewska Len-kai,
Dynastia piastowska. Przywykło się uważać za pierwszego władcę Polski Mieszka I. Jego imię i czyny zapisano we współczesnych rocznikach i kronikach. Ale znamy też imiona jego ojca, dziada i pradziada: Siemomysł, Lestek, Siemowit. Zapisał je na podstawie tradycji — opowieści historycznych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie — Gall Anonim, kronikarz z XII w.
Gall Anonim zanotował też legendę (czyli podanie), której wiarygodność jest niepewna, o ojcu Siemowita — Piaście oraczu. Od jego imienia w późniejszych czasach zaczęto nazywać rodzinę panującą w Polsce dynastią piastowską. Piastowie od Siemowita do Kazimierza Wielkiego panowali w Polsce od połowy IX w. do roku 1370 r., na Mazowszu zaś i na Śląsku o wiele dłużej. Zwróćmy uwagę na imiona pierwszych Piastów. Imiona słowiańskie, podobnie jak greckie, germańskie i inne, miały swoje znaczenie. Siemowit i Siemomysł pochodzą od prasłowiańskiego słowa siemia, co znaczy rodzina i zachowało się do dziś w języku rosyjskim. Lestek oznacza kogoś przemyślnego, przebiegłego. A skąd pochodzi imię Mieszko? Uczeni nie są zgodni, czy to od słowa mieszać, czy od misia-niedźwiedzia. Można sądzić, że to Siemomysł przekazał swemu synowi Mieszkowi zjednoczone przez siebie ziemie późniejszej Wielkopolski i Mazowsza, pewnie też panował nad ujściem Wisły.
Chrzest Polski w 966 r. Na początku swego panowania Mieszko toczył walkę ze słowiańskimi plemionami: Wieletów, zamieszkujących obszar między dolną Odrą a Łabą, i Wolinian na wyspie Wolin. Wspomagali ich przeciw Mieszkowi możni niemieccy. Zagrożony przez nich Mieszko zawarł przymierze z królem niemieckim, a zarazem cesarzem -— Ottonem I i z księciem czeskim Bolesławem I. Dzięki temu drugiemu przymierzu pojął za żonę jego córkę Dobra-wę, zwaną przez niektóre źródła Dąbrówką. Zobowiązał się przy tym do przyjęcia w najbliższym czasie wiary chrześcijańskiej. Przed ślubem Mieszko musiał jeszcze, jak pisze Gall, oddalić siedem żon, które miał jako książę pogański. W orszaku Dobrawy przybyli do Polski duchowni z księgami i sprzętami liturgicznymi, którzy rozpoczęli nauczanie zasad wiary chrześcijańskiej księcia i jego dworu. Po roku, czyli w 968 r., prawdopodobnie na Wielkanoc, Mieszko został ochrzczony.
Książę ochrzcił się w Gnieźnie lub w Poznaniu. Możemy tylko sobie wyobrażać, jak wyglądał chrzest Polan. Ówczesne przepisy kościelne nakazywały chrzcić przez zanurzenie całego ciała. Chrzczono więg w chrzcielnicy, podobnej do wielkiej kadzi lub w rzece. Wkrótce w głównych grodach państwa Mieszkowego zbudowano pierwsze kościoły drewniane lub z kamienia. Wraz z księciem przyjęło chrzest jego otoczenie wraz z drużyną, zaś w miarę upływu czasu więcej mieszkańców jego państwa. Uczono ich po polsku podstawowych modlitw: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Wierzą.
Te dwie daty: rok 965 — datę ślubu z Dobrawą i rok 966 — datę chrztu Mieszka I znamy z najdawniejszych polskich roczników, czyli zapisek o wydarzeniach historycznych, notowanych współcześnie i ułożonych według kolejnych lat.
Przyjęcie chrztu było aktem swobodnej woli polskiego ¡księcia, który z pewnością zasięgał też rady swego możno-władczego otoczenia. Jakie cele przyświecały Mieszkowi, gdy podejmował tę decyzję? Czy ochrzcił się tylko dlatego, że była to cena ślubu z Dobrawą, a może nawet sojuszu z Czechami i ich pomocy w walce z Wieletami? Na pewno nie tylko. O wiele ważniejsze dla państwa Mieszka było wejście do wspólnoty państw chrześcijańskich. Dzięki przyjęciu chrztu Mieszko stawał się równy innym władcom państw chrześcijańskich. Jeśli w jakimś państwie lub plemieniu nie zrozumiano tego na czas, było ono wchłaniane przez mocniejszych, chrześcijańskich sąsiadów. Ci bowiem podbijali je w imię nawracania pogan. Taki los spotkał Słowian połabskich i Prusów, o których dowiecie się w następnych rozdziałach.
Mieszko postarał się też o niezależną od innych ośrodków kościelnych własną organizację kościelną. W 968 r. przybył na nasze ziemie biskup Jordan, który był wysłany przez papieża dla krzewienia wiary chrześcijańskiej w Polsce. Ich pierwszy biskup Jordan wielce się nad nimi napocił, nakłaniając ich niezmordowanie słowem i czynem, nim ich przywiódł do uprawiania winnicy Pańskiej — napisał obrazowo kronikarz niemiecki Thietmar (czytaj: tit-mar).
Duchowni chrześcijańscy byli jedynymi wówczas ludźmi w Polsce, którzy umieli czytać i pisać. Przywieźli ze sobą drogocenne, łacińskie księgi kościelne. Uczyli łaciny tych Polaków którzy zamierzali 'zostać duchownymi.
Mieszko i jego następcy wysyłali duchownych jako posłów do innych władców i papieża. Duchowni prowadzili też korespondencję władcy.
U schyłku życia, chcąc zabezpieczyć niezależność polskiej organizacji kościelnej, oddał Mieszko swe państwo gnieźnieńskie pod opiekę św. Piotra, czyli papieża.
Rozbudowa państwa polskiego przez Mieszka I. Sojusze z cesarzem Ottonem I i z Bolesławem czeskim stworzyły Mieszkowi dogodne warunki odparcia napadów Wieleckich, kierowanych przez niemieckich margrabiów, a nawet rozszerzenia granic państwa. Wkrótce przyłączył Pomorze Zachodnie. Spowodowało to zorganizowanie wyprawy na Polskę przez margrabiego Hodona w 972 r. Mieszkowi udało się pokonać wojska niemieckie koło grodu Cedyni, położonego nad dolną Odrą. Umocnił wtedy panowanie nad Pomorzem Zachodnim ze Szczecinem i Kołobrzegiem, wraz z Wolinem — znakomitym miastem, leżącym na wyspie o tej samej nazwie.
Przymierze polsko-czeskie nie trwało długo. Pod koniec swego panowania w 990 r. Mieszko był na tyle silny, aby stoczyć zwycięską wojnę z Czechami o Śląsk, który został przyłączony do państwa polskiego. Nie jest pewne, czy to już Mieszko I, czy dopiero jego syn Bolesław Chrobry na początku swego panowania włączył ziemię krakowską do państwa Piastów.
Polska wywodzi się od nazwy ziemi Polan, którzy doprowadzili do utworzenia państwa. Nazwa Polanie jest łatwa do wytłumaczenia. Polanie to ci, którzy mieszkają na polach. Pierwotne siedziby Polan obejmowały dorzecze środkowej Warty. Głównym grodem polańskim było Gniezno. Na obszarze plemiennym Polan znajdowały się też inne grody: Ostrów Lednicki niedaleko Gniezna, Poznań, Kalisz. Po zwycięskiej walce z sąsiednim plemieniem Goplan, siedzących nad jeziorem Gopłem koło Kruszwicy, stworzyli Polanie w połowie IX w. znaczne państwo, które objęło obszar całej późniejszej Wielkopolski. O dalszych dziejach państwa Polan przeczytacie w następnym rozdziale. Teraz wyliczymy sąsiednie plemiona, które miały wejść w skład państwa polskiego. Od wschodu z Polana-
mi sąsiadowali Mazowszanie, mieszkający nad środkową Wisłą. Na południu Polski, w dorzeczu górnej Wisły, mieli swoje siedziby Wiślanie. Ta nazwa została zapisana w kilku źródłach z IX w W Żywocie św. Metodego znajduje się następujący fragment:
Pogański książę, bardzo potężny, siedząc w Wiśle, urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał. Posławszy więc do niego, kazał mu św. Metody powiedzieć: ,,Dobrze by było, synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej. Wspomnisz moje słowo!”. Tak się też stało.
Jak wiele możemy się domyśleć na podstawie tego tekstu! Przypuszczamy więc, że nad Wisłą mieszkało potężne plemię, na którego czele stał książę. Pod jego wodzą wyprawiali się Wiślanie na państwo morawskie, łupiąc je dotkliwie. ‘fStWa wianom udało się jednak pojmać tego księcia, przemocą ochrzcić na Morawach, a lud jego podporządkować. Stolicą państwa Wiślan był Kraków. Nazwa miasta pochodzi od imienia jego założyciela Kraka, podobnie jak Poznań nazwano od Poznana, który założył ten gród. Dalej na wschód na obszarze Sandomierszczyz-ny siedzieli zapewne Lędzianie — Lę-dzice. Od nich wzięła początek węgierska nazwa Polaków Lengyel (czytaj: lendziel), ruska: Lachy i litewska Len-kai,
Dynastia piastowska. Przywykło się uważać za pierwszego władcę Polski Mieszka I. Jego imię i czyny zapisano we współczesnych rocznikach i kronikach. Ale znamy też imiona jego ojca, dziada i pradziada: Siemomysł, Lestek, Siemowit. Zapisał je na podstawie tradycji — opowieści historycznych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie — Gall Anonim, kronikarz z XII w.
Gall Anonim zanotował też legendę (czyli podanie), której wiarygodność jest niepewna, o ojcu Siemowita — Piaście oraczu. Od jego imienia w późniejszych czasach zaczęto nazywać rodzinę panującą w Polsce dynastią piastowską. Piastowie od Siemowita do Kazimierza Wielkiego panowali w Polsce od połowy IX w. do roku 1370 r., na Mazowszu zaś i na Śląsku o wiele dłużej. Zwróćmy uwagę na imiona pierwszych Piastów. Imiona słowiańskie, podobnie jak greckie, germańskie i inne, miały swoje znaczenie. Siemowit i Siemomysł pochodzą od prasłowiańskiego słowa siemia, co znaczy rodzina i zachowało się do dziś w języku rosyjskim. Lestek oznacza kogoś przemyślnego, przebiegłego. A skąd pochodzi imię Mieszko? Uczeni nie są zgodni, czy to od słowa mieszać, czy od misia-niedźwiedzia. Można sądzić, że to Siemomysł przekazał swemu synowi Mieszkowi zjednoczone przez siebie ziemie późniejszej Wielkopolski i Mazowsza, pewnie też panował nad ujściem Wisły.
Chrzest Polski w 966 r. Na początku swego panowania Mieszko toczył walkę ze słowiańskimi plemionami: Wieletów, zamieszkujących obszar między dolną Odrą a Łabą, i Wolinian na wyspie Wolin. Wspomagali ich przeciw Mieszkowi możni niemieccy. Zagrożony przez nich Mieszko zawarł przymierze z królem niemieckim, a zarazem cesarzem -— Ottonem I i z księciem czeskim Bolesławem I. Dzięki temu drugiemu przymierzu pojął za żonę jego córkę Dobra-wę, zwaną przez niektóre źródła Dąbrówką. Zobowiązał się przy tym do przyjęcia w najbliższym czasie wiary chrześcijańskiej. Przed ślubem Mieszko musiał jeszcze, jak pisze Gall, oddalić siedem żon, które miał jako książę pogański. W orszaku Dobrawy przybyli do Polski duchowni z księgami i sprzętami liturgicznymi, którzy rozpoczęli nauczanie zasad wiary chrześcijańskiej księcia i jego dworu. Po roku, czyli w 968 r., prawdopodobnie na Wielkanoc, Mieszko został ochrzczony.
Książę ochrzcił się w Gnieźnie lub w Poznaniu. Możemy tylko sobie wyobrażać, jak wyglądał chrzest Polan. Ówczesne przepisy kościelne nakazywały chrzcić przez zanurzenie całego ciała. Chrzczono więg w chrzcielnicy, podobnej do wielkiej kadzi lub w rzece. Wkrótce w głównych grodach państwa Mieszkowego zbudowano pierwsze kościoły drewniane lub z kamienia. Wraz z księciem przyjęło chrzest jego otoczenie wraz z drużyną, zaś w miarę upływu czasu więcej mieszkańców jego państwa. Uczono ich po polsku podstawowych modlitw: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Wierzą.
Te dwie daty: rok 965 — datę ślubu z Dobrawą i rok 966 — datę chrztu Mieszka I znamy z najdawniejszych polskich roczników, czyli zapisek o wydarzeniach historycznych, notowanych współcześnie i ułożonych według kolejnych lat.
Przyjęcie chrztu było aktem swobodnej woli polskiego ¡księcia, który z pewnością zasięgał też rady swego możno-władczego otoczenia. Jakie cele przyświecały Mieszkowi, gdy podejmował tę decyzję? Czy ochrzcił się tylko dlatego, że była to cena ślubu z Dobrawą, a może nawet sojuszu z Czechami i ich pomocy w walce z Wieletami? Na pewno nie tylko. O wiele ważniejsze dla państwa Mieszka było wejście do wspólnoty państw chrześcijańskich. Dzięki przyjęciu chrztu Mieszko stawał się równy innym władcom państw chrześcijańskich. Jeśli w jakimś państwie lub plemieniu nie zrozumiano tego na czas, było ono wchłaniane przez mocniejszych, chrześcijańskich sąsiadów. Ci bowiem podbijali je w imię nawracania pogan. Taki los spotkał Słowian połabskich i Prusów, o których dowiecie się w następnych rozdziałach.
Mieszko postarał się też o niezależną od innych ośrodków kościelnych własną organizację kościelną. W 968 r. przybył na nasze ziemie biskup Jordan, który był wysłany przez papieża dla krzewienia wiary chrześcijańskiej w Polsce. Ich pierwszy biskup Jordan wielce się nad nimi napocił, nakłaniając ich niezmordowanie słowem i czynem, nim ich przywiódł do uprawiania winnicy Pańskiej — napisał obrazowo kronikarz niemiecki Thietmar (czytaj: tit-mar).
Duchowni chrześcijańscy byli jedynymi wówczas ludźmi w Polsce, którzy umieli czytać i pisać. Przywieźli ze sobą drogocenne, łacińskie księgi kościelne. Uczyli łaciny tych Polaków którzy zamierzali 'zostać duchownymi.
Mieszko i jego następcy wysyłali duchownych jako posłów do innych władców i papieża. Duchowni prowadzili też korespondencję władcy.
U schyłku życia, chcąc zabezpieczyć niezależność polskiej organizacji kościelnej, oddał Mieszko swe państwo gnieźnieńskie pod opiekę św. Piotra, czyli papieża.
Rozbudowa państwa polskiego przez Mieszka I. Sojusze z cesarzem Ottonem I i z Bolesławem czeskim stworzyły Mieszkowi dogodne warunki odparcia napadów Wieleckich, kierowanych przez niemieckich margrabiów, a nawet rozszerzenia granic państwa. Wkrótce przyłączył Pomorze Zachodnie. Spowodowało to zorganizowanie wyprawy na Polskę przez margrabiego Hodona w 972 r. Mieszkowi udało się pokonać wojska niemieckie koło grodu Cedyni, położonego nad dolną Odrą. Umocnił wtedy panowanie nad Pomorzem Zachodnim ze Szczecinem i Kołobrzegiem, wraz z Wolinem — znakomitym miastem, leżącym na wyspie o tej samej nazwie.
Przymierze polsko-czeskie nie trwało długo. Pod koniec swego panowania w 990 r. Mieszko był na tyle silny, aby stoczyć zwycięską wojnę z Czechami o Śląsk, który został przyłączony do państwa polskiego. Nie jest pewne, czy to już Mieszko I, czy dopiero jego syn Bolesław Chrobry na początku swego panowania włączył ziemię krakowską do państwa Piastów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)